Wywiad: John Reynders, nowy CEO TSH, nie zna granic ambicji
Widać, że John Reynders nie może się doczekać. Od 1 września obejmuje stanowisko CEO TSH – firmy, która jest równie ambitna jak on sam.
Reynders mówi o sobie, że jest „geekiem”. „Pasjonuje mnie technologia i to, co może dać ludziom i organizacjom. Uwielbiam też pomagać ludziom i zespołom osiągać rzeczy, które wydawały im się poza zasięgiem”.
Karierę zaczynał jako konsultant techniczny, a potem przez wiele lat z satysfakcją pracował w Microsoft, gdzie awansował na kolejne stanowiska menedżerskie. Obecnie jest Area Director Benelux w Visma. „Miałem okazję uczestniczyć tam w niezwykłej drodze: od jednej do 50 firm i od 20 do 600 milionów przychodów, z 4000 niezwykle zaangażowanych pracowników”.
Koło zamachowe
Mimo to po wakacjach podejmuje nowe wyzwanie. „W rozmowie z TSH od razu poczułem, że coś zaiskrzyło. Ambicje TSH naprawdę nie mają granic – chcą zostać wiodącą europejską platformą MSP. Kultura firmy odpowiada mojej ciekawości i chęci uczenia się nowych rzeczy. Podobnie jak ja wierzą w trójkę: przedsiębiorczość, technologia i ludzie. To połączenie może napędzać koło zamachowe tworzenia wartości”.
Nowa rola idealnie łączy jego dwie pasje: przedsiębiorczość i technologię. „Mogę tu być przedsiębiorcą bez żadnych ograniczeń. Pochodzę z rodziny przedsiębiorców, więc mam to we krwi. Mogę też w pełni rozwinąć swoją fascynację magią technologii, która zrodziła się jeszcze na studiach. Nie programuję już, ale mogę zastanawiać się, jak wykorzystać technologię, by uwolnić potencjał ludzi, zespołów i organizacji. To dziś niezwykle aktualny temat. Także w kwestii rozwoju ludzi TSH i ja mówimy jednym głosem”.
Reynders miał jeszcze jeden ważny powód, by wybrać TSH. „Pracowałem już dla firmy brytyjskiej, amerykańskiej i norweskiej. Jako Holender chętnie pomogę holenderskiej platformie technologicznej zrealizować jej międzynarodowe ambicje. Uważam, że holenderskich sukcesów technologicznych jest po prostu za mało”.
Niepewność
Mówiąc o obecnych trendach na rynku MSP, nie sposób według Reyndersa pominąć sytuacji na świecie. „Wszędzie panuje niepewność. Przede wszystkim polityczna. Do tego gospodarcza: inflacja, wysokie stopy procentowe i ogromne napięcia na rynku pracy. Również w technologii dużo się dzieje. Migracja do chmury wcale nie przebiega tak szybko, AI wywołuje zmianę paradygmatu, a cyberprzestępczości wciąż przybywa. W tej niepewności zarówno MSP, jak i ich klienci szukają oparcia. Warunkiem jest nowoczesne, elastyczne i bezpieczne IT”.
„MSP często postrzega się – i one same tak o sobie myślą – jako firmy technologiczne. Ja widzę to inaczej. To reżyserzy technologii”.
Dlatego MSP mają do odegrania ważną rolę. „MSP często postrzega się – i one same tak o sobie myślą – jako firmy technologiczne. Ja widzę to inaczej. To reżyserzy technologii. Po angielsku nazwałbym je tech-enabled customer experience companies. Najlepsze doświadczenie klienta wyrasta z dogłębnej znajomości klienta, a rozwój chmury i AI bardzo w tym pomaga. Chodzi jednak o coś więcej niż sprytne wykorzystanie technologii. Obok wyjątkowych doświadczeń klientów kluczowe dla MSP przyszłości jest doświadczenie pracowników. Od tego wszystko się zaczyna”.
MSP jest więc reżyserem. „Tak jak reżyser filmowy współpracuje z ludźmi na planie i poza nim, tak MSP musi zarządzać działaniami w ramach przyjętego modelu biznesowego i poza nim oraz brać za nie odpowiedzialność. Trudno mi przewidzieć, czy w przyszłości będą odciążać klientów także usługami pokrewnymi, które tworzą wartość, na przykład w obszarze finansów. Na pewno warto to obserwować”.
Sieć na poziomie Ligi Mistrzów

„W stosunkowo krótkim czasie TSH stała się liderem rynku MSP w Holandii, ale to dopiero początek” – zapowiada Reynders. „Chcemy dalej rozwijać się w Holandii, ale też dosłownie wyjść poza jej granice. Dzięki wsparciu renomowanej Strikwerda Investments mamy do tego świetne fundamenty”.
Jeszcze nie rozpoczął pracy, ale bez trudu wskazuje, czym wyróżnia się TSH. „MSP, który dołącza do TSH, ma pewność, że współpracuje z wiodącą w Holandii platformą typu pure play MSP o ogromnych ambicjach, która pomaga mu stać się naprawdę MSP klasy premium. Mamy portfolio, dzięki któremu MSP mogą skupić się na swoich kluczowych procesach i bliskich relacjach z klientami. Mogą robić to, co lubią najbardziej: prowadzić biznes. Zachowują dużą swobodę w podejściu do rynku, a my nie stosujemy wymuszonych integracji. Nie wierzymy w to. Dobrze też wiedzieć, że stoi za tym holenderski inwestor rodzinny z długoterminową perspektywą”.
„Jako MSP zyskujesz u nas nowe możliwości, bo trafiasz do swoistej sieci na poziomie Ligi Mistrzów, złożonej z innych przedsiębiorców TSH” – podkreśla. „Dbamy o to, by firmy wzajemnie się wzmacniały. Pomagamy też przejść od firmy technologicznej do firmy opartej na technologii, która podnosi jakość doświadczeń klientów. Służy temu nasze Shared Digital Capability Center. Wspólnie tworzymy w nim nowe usługi i rozwiązania technologiczne, których jako niezależny MSP nigdy nie zbudowałbyś na wspomnianym poziomie Ligi Mistrzów. Mowa o SOC-SIEM 24/7, zaawansowanej platformie chmurowej i rozwiązaniach Managed Security, ale też o wymianie wiedzy i wspólnych rozmowach o przyszłości IT i nowych zjawiskach, takich jak AI. Wspieramy również pozyskiwanie i utrzymanie talentów, m.in. poprzez programy rozwojowe i przywódcze oraz pomoc w rekrutacji”.
Nie trzeba dodawać, że Reynders jest gotowy na nową przygodę. „To duży krok, ale czekam na niego z ogromnym entuzjazmem”.
